Filmik z wakacji 01/03/2012
 
This is your new blog post. Click here and start typing, or drag in elements from the top bar.
 
 
Przed wczoraj Ustkę nawiedził wspaniały wiaterek o sile ok ~25Kts.
Po wielu próbach i przygotowaniach udało mi się zrobić pierwszego kiteloopa w haku! ;)
Dużo czasu potrzebowałem aby się przełamać, ale w końcu zdecydowałem, że to już czas i wykręciłem pierwsze kółko. Okazało się, że to wcale nie jest takie trudne, dodatkowo czułem się mega bezpiecznie na Psycho 4 6.0 bo bardzo szybciutko wracał do zenitu.
Teraz czekam na porządny sztorm aby nakręcić jakiś gruby filmik;)

Picture
 
 
kilka dni temu skończyłem montaż filmiku z obozu, szkoda ,że nie wiało na pływanie.
Aktualnie zbieram materiał do nowego filmu:)
 
 
Picture
Sezon zaczął się bardzo obiecująco, dostałem wsparcie od Flysurfera  z czego jestem mega zadowolony. Dzięki Latawcowi Speed 15m2 DLX i desce Flyrace jestem prawie codziennie na wodzie!

Na początku sezonu wybraliśmy się z Airman.pl Team na Test Days 2011. Warunki dopisywały aż za dobrze, od rana do wieczora wiatr ~20kts codziennie! Relację z wypadu można przeczytać na stronie Baxxa (Pawelratus.pl).

W połowie lipca wybrałem się na zawody Forda w Łebie, jednak wieczorem przed zawodami doznałem kontuzji kolana (tym razem lewego) i nie miałem możliwości wziąć udziału w imprezie. Na szczęście lekarz powiedział że to tylko naderwanie, ale rezonans jeszcze pokaże prawdę.

Aktualnie siedzę w Łebie 'obok' Kids Camp organizowanego przez szkołę Airman.pl i czekam na warunki razem z młodymi adeptami tego sportu.
Narazie wiatr nie dopisuje, ale ratuje mnie sprzęt do rejsu :)


Picture
 
Sezon 2011 05/29/2011
 
Picture
Ten sezon rozpocząłem dosyć późno. Głównie nie miałem czasu ze względu na szkołę, a jak już go znalazłem to nie było wiatru.
Pomimo tych trudności, rok 2011 zapowiada się bardzo obiecująco.
Wyleczyłem się z kontuzji kolana i mogę iść na całość. Całą zimę bujałem się na kiteroomingu żeby nie wypaść z formy, jednak potrzeba kilku sesji żeby w pełni przypomnieć sobie wszystkie triki. Kilka dni temu dostałem maila od Flysurfera. Zaproponowali mi większe wsparcie w postaci jednego darmowego kajta i deski. Cały dzień szalałem z radości! Duży rozmiar na pewno przyspieszy mój progress, zwłaszcza, gdy latem dominują słabe wiatry. 
 Ambicje w tym roku mam dosyć duże, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Pierwszym celem jest start w Fordzie - głównie celując w racing. W Freestylu na razie nie mam wielkich szans ale to nie znaczy, że nie wezmę udziału w tej dyscyplinie.
Kolejnym celem jest nauka co najmniej siedmiu power hp. W między czasie czeka mnie kilka Pro Campów oraz projekt filmowy w Łebie ;-)

Już nie mogę doczekać się wakacji, żeby cały czas poświęcić na pływanie i treningi.
 
 
Picture
Jak co roku Flysurfer organizuje meeting w celu zapoznania się w nowymi produktami.
W tym sezonie spotkanie miało miejsce w Chia na wyspie Sardynia.
Po dotarciu na lotnisko do hotelu zabrał nas Tester mobil Flysurfer'a.
Pogoda była świetna. Przywitało nas słońce i lekki upał. W czasie pobytu na wyspie zaliczylismy równiez jeden ciężki poranny deszcz.
Pierwszy dzień  zapowiadał sie bezwietrznie, jednak po południu rozwiało się do 5-10Kts - idealnie na 21m Speeda 3. Wymarzone pływanie do wieczora z zachodzem słońca  i sesja foto ;)
   Kolejny dzień przywitał nas wiatrem ~20Kts jednak ze względu na duże fale i silny prąd dominowały rozmiary 12-19 a nawet 21 ;-)
W tym dniu jeździłem również na buggy które dawało dobry odpoczynek pomiedzy sesjami na wodzie.
Trzeci dzień był bez wiatru, zabawa na plaży z 21 S3 oraz integracja z teamem Flysurfera.
 W ostatni dzien pobytu Fs zorganizował wyjazd na inny spot z powodu off-shore na 'spocie hotelowym'
w taki sposób dotarliśmy to fantastycznej, piaszczystej miejscówki z płaską wodą i wiatrem 20-25Kts! Zaliczyłem kilka dobrych sesji freestyle na 8m2 P4 oraz old-school, big air na Dwunastce Speeda3.
Pod koniec dnia miałem wypadek przy backmobe - kajt urwał mi się ze smyczy i goniłem go przez całą mieliznę. Z tego całego zamieszania zapomniałem o desce która została na wodzie. Niestety było za późno - godzina szukania i dziesiątki przebiegniętych kilometrów nie przyniosły skutku. Na całe szczeście zabrali ja wcześniej chłopaki z teamu flaja i całe to zamieszanie nie było potrzebne;-)
     Tym miłym akcentem zakończył sie wyjazd i wszyscy z szerokimi usmiechami wrócilismy do Polski.

 
Backmobe 09/07/2010
 
 
 
 
 
Picture
W piątek bardzo późnym wieczorem zapadła po długich namysłach decyzja o wyjeździe. Pobudka o 5:00, przyjazd dwie godziny później.
Pierwszy dzień był bardzo niesprawiedliwy , chociaż mi się to podobało. Słaby wiatr nie dawał wszystkim równych szans i niektórzy poprostu przez 6 minut hitu pływali prawo-lewo. Ja równiez nie miałem duzo mocy w latawcu ale f-16 w haku 20cm nad wodą, railey 30cm nad wodą i kilka grabów i obrotów na niewiększej wysokości zapewniły mi awans na pierwszym miejscu do nastepnej rundy.
W połowie dnia zrobiło się mega nieprzyjemnie - chłodno, mrzawka , niektore hity byly rozgrywane po 3 razy z powodu słabych warunków wiatrowych. Zaczęło też wiać 'ze wszystkich kierunków jednocześnie'. Na pierwszy dzień zawody się zakończyły z rozegraną 1/2 pojedyńczej.
Niedziela zapowiadała się naprawdę optymistycznie - po 14 miało przywiać około 20kts. niestety tak fajnie nie było - około 15 pojawiło sie 12-15kts i sędziowie rozegrali 30 minutowe ekspression session. Miało mieć charakter 'best trick'u ' wiec nastawiłem się na kilka najtrudniejszych trików. Ostatecznie potraktowałem to jako 'rozpływanie' przed pojedyńczą eleminacją i jako trening. Przez pierwszą połowę miałem za mało na latawcu i ciagle biegałem pod wiatr , a przez kolejne 15min byłem juz zmęczony ;) .Brawa dla Maniany który odjechał 'wszystko' do blind'a i kilka ładnych powerpassów;). Ja przełapywałem każdego backmobe i połowę z nich kończyłem niekontrolowanym odbiciem i lotem na brzuch.
W pojedyńczej wiało już 13-16kts  i zrobił się ciężki przybój. Przez takie warunki na 10m p3 miałem trochę za dużo - szczególnie do kiteloopów a na p4 za mało i nie mogłem zrealizować swojego 'planu jazdy'.
Wspinaczkę zakończyłem w rundzie trzeciej.

Z wyjazdu jestem zadowolony - nie oddałem punktów i dobrze się bawiłem ;) Czekam na finał w Gdyni ;)