Filmik z wakacji 01/03/2012
This is your new blog post. Click here and start typing, or drag in elements from the top bar.
Live Your Passion from Arkadiusz Kusalewicz on Vimeo.
Add Comment
Pierwsze Kiteloopy 09/25/2011
Przed wczoraj Ustkę nawiedził wspaniały wiaterek o sile ok ~25Kts.
Po wielu próbach i przygotowaniach udało mi się zrobić pierwszego kiteloopa w haku! ;)
Dużo czasu potrzebowałem aby się przełamać, ale w końcu zdecydowałem, że to już czas i wykręciłem pierwsze kółko. Okazało się, że to wcale nie jest takie trudne, dodatkowo czułem się mega bezpiecznie na Psycho 4 6.0 bo bardzo szybciutko wracał do zenitu.
Teraz czekam na porządny sztorm aby nakręcić jakiś gruby filmik;)
Po wielu próbach i przygotowaniach udało mi się zrobić pierwszego kiteloopa w haku! ;)
Dużo czasu potrzebowałem aby się przełamać, ale w końcu zdecydowałem, że to już czas i wykręciłem pierwsze kółko. Okazało się, że to wcale nie jest takie trudne, dodatkowo czułem się mega bezpiecznie na Psycho 4 6.0 bo bardzo szybciutko wracał do zenitu.
Teraz czekam na porządny sztorm aby nakręcić jakiś gruby filmik;)
Film z Kids Surf Camp 08/16/2011
kilka dni temu skończyłem montaż filmiku z obozu, szkoda ,że nie wiało na pływanie.
Aktualnie zbieram materiał do nowego filmu:)
Aktualnie zbieram materiał do nowego filmu:)
Kids Surf Camp 2011 from Arkadiusz Kusalewicz on Vimeo.
Sponsoring/ krótka relacja z połowy sezonu 07/29/2011
Sezon zaczął się bardzo obiecująco, dostałem wsparcie od Flysurfera z czego jestem mega zadowolony. Dzięki Latawcowi Speed 15m2 DLX i desce Flyrace jestem prawie codziennie na wodzie!
Na początku sezonu wybraliśmy się z Airman.pl Team na Test Days 2011. Warunki dopisywały aż za dobrze, od rana do wieczora wiatr ~20kts codziennie! Relację z wypadu można przeczytać na stronie Baxxa (Pawelratus.pl).
W połowie lipca wybrałem się na zawody Forda w Łebie, jednak wieczorem przed zawodami doznałem kontuzji kolana (tym razem lewego) i nie miałem możliwości wziąć udziału w imprezie. Na szczęście lekarz powiedział że to tylko naderwanie, ale rezonans jeszcze pokaże prawdę.
Aktualnie siedzę w Łebie 'obok' Kids Camp organizowanego przez szkołę Airman.pl i czekam na warunki razem z młodymi adeptami tego sportu.
Narazie wiatr nie dopisuje, ale ratuje mnie sprzęt do rejsu :)
Na początku sezonu wybraliśmy się z Airman.pl Team na Test Days 2011. Warunki dopisywały aż za dobrze, od rana do wieczora wiatr ~20kts codziennie! Relację z wypadu można przeczytać na stronie Baxxa (Pawelratus.pl).
W połowie lipca wybrałem się na zawody Forda w Łebie, jednak wieczorem przed zawodami doznałem kontuzji kolana (tym razem lewego) i nie miałem możliwości wziąć udziału w imprezie. Na szczęście lekarz powiedział że to tylko naderwanie, ale rezonans jeszcze pokaże prawdę.
Aktualnie siedzę w Łebie 'obok' Kids Camp organizowanego przez szkołę Airman.pl i czekam na warunki razem z młodymi adeptami tego sportu.
Narazie wiatr nie dopisuje, ale ratuje mnie sprzęt do rejsu :)
Sezon 2011 05/29/2011
Ten sezon rozpocząłem dosyć późno. Głównie nie miałem czasu ze względu na szkołę, a jak już go znalazłem to nie było wiatru.
Pomimo tych trudności, rok 2011 zapowiada się bardzo obiecująco.
Wyleczyłem się z kontuzji kolana i mogę iść na całość. Całą zimę bujałem się na kiteroomingu żeby nie wypaść z formy, jednak potrzeba kilku sesji żeby w pełni przypomnieć sobie wszystkie triki. Kilka dni temu dostałem maila od Flysurfera. Zaproponowali mi większe wsparcie w postaci jednego darmowego kajta i deski. Cały dzień szalałem z radości! Duży rozmiar na pewno przyspieszy mój progress, zwłaszcza, gdy latem dominują słabe wiatry.
Ambicje w tym roku mam dosyć duże, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Pierwszym celem jest start w Fordzie - głównie celując w racing. W Freestylu na razie nie mam wielkich szans ale to nie znaczy, że nie wezmę udziału w tej dyscyplinie.
Kolejnym celem jest nauka co najmniej siedmiu power hp. W między czasie czeka mnie kilka Pro Campów oraz projekt filmowy w Łebie ;-)
Już nie mogę doczekać się wakacji, żeby cały czas poświęcić na pływanie i treningi.
Pomimo tych trudności, rok 2011 zapowiada się bardzo obiecująco.
Wyleczyłem się z kontuzji kolana i mogę iść na całość. Całą zimę bujałem się na kiteroomingu żeby nie wypaść z formy, jednak potrzeba kilku sesji żeby w pełni przypomnieć sobie wszystkie triki. Kilka dni temu dostałem maila od Flysurfera. Zaproponowali mi większe wsparcie w postaci jednego darmowego kajta i deski. Cały dzień szalałem z radości! Duży rozmiar na pewno przyspieszy mój progress, zwłaszcza, gdy latem dominują słabe wiatry.
Ambicje w tym roku mam dosyć duże, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Pierwszym celem jest start w Fordzie - głównie celując w racing. W Freestylu na razie nie mam wielkich szans ale to nie znaczy, że nie wezmę udziału w tej dyscyplinie.
Kolejnym celem jest nauka co najmniej siedmiu power hp. W między czasie czeka mnie kilka Pro Campów oraz projekt filmowy w Łebie ;-)
Już nie mogę doczekać się wakacji, żeby cały czas poświęcić na pływanie i treningi.
Flysurfer Innovation Days 2010 - Sardynia 10/21/2010
Jak co roku Flysurfer organizuje meeting w celu zapoznania się w nowymi produktami.
W tym sezonie spotkanie miało miejsce w Chia na wyspie Sardynia.
Po dotarciu na lotnisko do hotelu zabrał nas Tester mobil Flysurfer'a.
Pogoda była świetna. Przywitało nas słońce i lekki upał. W czasie pobytu na wyspie zaliczylismy równiez jeden ciężki poranny deszcz.
Pierwszy dzień zapowiadał sie bezwietrznie, jednak po południu rozwiało się do 5-10Kts - idealnie na 21m Speeda 3. Wymarzone pływanie do wieczora z zachodzem słońca i sesja foto ;)
Kolejny dzień przywitał nas wiatrem ~20Kts jednak ze względu na duże fale i silny prąd dominowały rozmiary 12-19 a nawet 21 ;-)
W tym dniu jeździłem również na buggy które dawało dobry odpoczynek pomiedzy sesjami na wodzie.
Trzeci dzień był bez wiatru, zabawa na plaży z 21 S3 oraz integracja z teamem Flysurfera.
W ostatni dzien pobytu Fs zorganizował wyjazd na inny spot z powodu off-shore na 'spocie hotelowym'
w taki sposób dotarliśmy to fantastycznej, piaszczystej miejscówki z płaską wodą i wiatrem 20-25Kts! Zaliczyłem kilka dobrych sesji freestyle na 8m2 P4 oraz old-school, big air na Dwunastce Speeda3.
Pod koniec dnia miałem wypadek przy backmobe - kajt urwał mi się ze smyczy i goniłem go przez całą mieliznę. Z tego całego zamieszania zapomniałem o desce która została na wodzie. Niestety było za późno - godzina szukania i dziesiątki przebiegniętych kilometrów nie przyniosły skutku. Na całe szczeście zabrali ja wcześniej chłopaki z teamu flaja i całe to zamieszanie nie było potrzebne;-)
Tym miłym akcentem zakończył sie wyjazd i wszyscy z szerokimi usmiechami wrócilismy do Polski.
W tym sezonie spotkanie miało miejsce w Chia na wyspie Sardynia.
Po dotarciu na lotnisko do hotelu zabrał nas Tester mobil Flysurfer'a.
Pogoda była świetna. Przywitało nas słońce i lekki upał. W czasie pobytu na wyspie zaliczylismy równiez jeden ciężki poranny deszcz.
Pierwszy dzień zapowiadał sie bezwietrznie, jednak po południu rozwiało się do 5-10Kts - idealnie na 21m Speeda 3. Wymarzone pływanie do wieczora z zachodzem słońca i sesja foto ;)
Kolejny dzień przywitał nas wiatrem ~20Kts jednak ze względu na duże fale i silny prąd dominowały rozmiary 12-19 a nawet 21 ;-)
W tym dniu jeździłem również na buggy które dawało dobry odpoczynek pomiedzy sesjami na wodzie.
Trzeci dzień był bez wiatru, zabawa na plaży z 21 S3 oraz integracja z teamem Flysurfera.
W ostatni dzien pobytu Fs zorganizował wyjazd na inny spot z powodu off-shore na 'spocie hotelowym'
w taki sposób dotarliśmy to fantastycznej, piaszczystej miejscówki z płaską wodą i wiatrem 20-25Kts! Zaliczyłem kilka dobrych sesji freestyle na 8m2 P4 oraz old-school, big air na Dwunastce Speeda3.
Pod koniec dnia miałem wypadek przy backmobe - kajt urwał mi się ze smyczy i goniłem go przez całą mieliznę. Z tego całego zamieszania zapomniałem o desce która została na wodzie. Niestety było za późno - godzina szukania i dziesiątki przebiegniętych kilometrów nie przyniosły skutku. Na całe szczeście zabrali ja wcześniej chłopaki z teamu flaja i całe to zamieszanie nie było potrzebne;-)
Tym miłym akcentem zakończył sie wyjazd i wszyscy z szerokimi usmiechami wrócilismy do Polski.
Backmobe 09/07/2010
Filmik z Kia soul surfing Cup w kołobrzegu 08/26/2010
Kia Cup - Kołobrzeg 08/16/2010
W piątek bardzo późnym wieczorem zapadła po długich namysłach decyzja o wyjeździe. Pobudka o 5:00, przyjazd dwie godziny później.
Pierwszy dzień był bardzo niesprawiedliwy , chociaż mi się to podobało. Słaby wiatr nie dawał wszystkim równych szans i niektórzy poprostu przez 6 minut hitu pływali prawo-lewo. Ja równiez nie miałem duzo mocy w latawcu ale f-16 w haku 20cm nad wodą, railey 30cm nad wodą i kilka grabów i obrotów na niewiększej wysokości zapewniły mi awans na pierwszym miejscu do nastepnej rundy.
W połowie dnia zrobiło się mega nieprzyjemnie - chłodno, mrzawka , niektore hity byly rozgrywane po 3 razy z powodu słabych warunków wiatrowych. Zaczęło też wiać 'ze wszystkich kierunków jednocześnie'. Na pierwszy dzień zawody się zakończyły z rozegraną 1/2 pojedyńczej.
Niedziela zapowiadała się naprawdę optymistycznie - po 14 miało przywiać około 20kts. niestety tak fajnie nie było - około 15 pojawiło sie 12-15kts i sędziowie rozegrali 30 minutowe ekspression session. Miało mieć charakter 'best trick'u ' wiec nastawiłem się na kilka najtrudniejszych trików. Ostatecznie potraktowałem to jako 'rozpływanie' przed pojedyńczą eleminacją i jako trening. Przez pierwszą połowę miałem za mało na latawcu i ciagle biegałem pod wiatr , a przez kolejne 15min byłem juz zmęczony ;) .Brawa dla Maniany który odjechał 'wszystko' do blind'a i kilka ładnych powerpassów;). Ja przełapywałem każdego backmobe i połowę z nich kończyłem niekontrolowanym odbiciem i lotem na brzuch.
W pojedyńczej wiało już 13-16kts i zrobił się ciężki przybój. Przez takie warunki na 10m p3 miałem trochę za dużo - szczególnie do kiteloopów a na p4 za mało i nie mogłem zrealizować swojego 'planu jazdy'.
Wspinaczkę zakończyłem w rundzie trzeciej.
Z wyjazdu jestem zadowolony - nie oddałem punktów i dobrze się bawiłem ;) Czekam na finał w Gdyni ;)
Pierwszy dzień był bardzo niesprawiedliwy , chociaż mi się to podobało. Słaby wiatr nie dawał wszystkim równych szans i niektórzy poprostu przez 6 minut hitu pływali prawo-lewo. Ja równiez nie miałem duzo mocy w latawcu ale f-16 w haku 20cm nad wodą, railey 30cm nad wodą i kilka grabów i obrotów na niewiększej wysokości zapewniły mi awans na pierwszym miejscu do nastepnej rundy.
W połowie dnia zrobiło się mega nieprzyjemnie - chłodno, mrzawka , niektore hity byly rozgrywane po 3 razy z powodu słabych warunków wiatrowych. Zaczęło też wiać 'ze wszystkich kierunków jednocześnie'. Na pierwszy dzień zawody się zakończyły z rozegraną 1/2 pojedyńczej.
Niedziela zapowiadała się naprawdę optymistycznie - po 14 miało przywiać około 20kts. niestety tak fajnie nie było - około 15 pojawiło sie 12-15kts i sędziowie rozegrali 30 minutowe ekspression session. Miało mieć charakter 'best trick'u ' wiec nastawiłem się na kilka najtrudniejszych trików. Ostatecznie potraktowałem to jako 'rozpływanie' przed pojedyńczą eleminacją i jako trening. Przez pierwszą połowę miałem za mało na latawcu i ciagle biegałem pod wiatr , a przez kolejne 15min byłem juz zmęczony ;) .Brawa dla Maniany który odjechał 'wszystko' do blind'a i kilka ładnych powerpassów;). Ja przełapywałem każdego backmobe i połowę z nich kończyłem niekontrolowanym odbiciem i lotem na brzuch.
W pojedyńczej wiało już 13-16kts i zrobił się ciężki przybój. Przez takie warunki na 10m p3 miałem trochę za dużo - szczególnie do kiteloopów a na p4 za mało i nie mogłem zrealizować swojego 'planu jazdy'.
Wspinaczkę zakończyłem w rundzie trzeciej.
Z wyjazdu jestem zadowolony - nie oddałem punktów i dobrze się bawiłem ;) Czekam na finał w Gdyni ;)
Wideo relacja Kia Soul surfing cup z Ustki 08/12/2010




















